Pokorny Hiob | 2024-10-04 |
Tak nagle wszystko się zmieniło... Było tak dobrze, wręcz idealnie: kochająca się rodzina, zasoby materialne grubo ponadprzeciętne, wysoka pozycja społeczna, a do tego kochająca się rodzina. Czego jeszcze potrzeba? Gdy w takiej sytuacji coś się przełamie, jest najbardziej widoczne. Tak się właśnie stało u Hioba. Jak klocki domina wszystko się posypało. Zdrowie też. Trzymał się jednak dzielnie - dopóki nie przybyła pomoc. Tak zwani przyjaciele zgnębili go psychicznie i wtedy wypowiedział słowa nierozważne. Trudno zresztą się dziwić - każdy człowiek ma swoją wytrzymałość. Słowa Pana Boga uświadomiły mu jak mało wie i jak mało rozumie. Nie powinien zajmować się roztrząsaniem spraw trudnych. To właśnie wtedy okazało się, że wcześniejsze skargi i narzekania były jedynie chwilą słabości. Teraz wrócił dawny Hiob: uległy, posłuszny, wierzący i bezgranicznie ufny, bo nigdy nie zapomniał, że naprawdę kocha Boga. | |
