Cud cudów | 2024-10-14 |
Pan Jezus nie był anonimowy - mówiło się o Nim wiele, w wielu miejscach przebywał, gromadził tłumy wokół siebie, pięknie i mądrze nauczał, a cuda dokonywane przez Niego były dopełnieniem Jego potęgi. Dlaczego więc tak wielu nie chciało uwierzyć, pójść Jego śladem i uwierzyć Mu? Być może dlatego, że Chrystusowi Panu nie zależało na popularności, nie zabiegał o poklask, a choć zależało Mu na zbawieniu wszystkich, to nie zamierzał dla tego celu naginać się do ich oczekiwań. Ci zaś pragnęli przede wszystkim widowiska. Trwaliby przy owym Nauczycielu, gdyby wciąż wykazywał się nowymi cudami. Nie to jest istotą nauczania Syna Bożego. Cuda miały jedynie uzupełniać braki wiary Jego słuchaczy i dlatego nie zawsze się do nich odnosił. Dziś słyszymy: Żaden znak nie będzie dany temu plemieniu... Żaden znak - to znaczy, że Pan Jezus chciałby dosięgnąć głębi, Jego słuchacze zaś woleliby pozostać przy warstwie zjawiskowej. Dziś w realnym Ciele swoim przybywa i w naszej świątyni i czeka... Pragnie nas wprowadzić w głębię relacji z Nim, a przecież nie mamy na to czasu... Gdyby zadziało się coś wyjątkowego, gdyby jakieś cuda, to i owszem - możliwe, że zgromadziłyby się tłumy, ale nic takiego nie będzie: plemię przewrotne nie doczeka się żadnego znaku, jeśli nie chce zadowolić się Tym, co jest o wiele większym cudem niż znak Jonasza.
| |
