Jaki pokój? | 2024-10-24 |
Trudno jest dzisiejsze słowa Pana Jezusa pogodzić z tym, co przyniósł apostołom w dniu swego zmartwychwstania. Tam przywitał ich upragnionym zawołaniem: Pokój wam! Pan Bóg przecież jest constans - nie zmienia się ani nie zmienia zdania... Jak to rozumieć? W zasadzie sprawa jest prosta. Bardzo prosta. Chodzi bowiem o to, że są sprawy, dla których nie warto kruszyć kopii ale są też te, które zaniedbane, stają się naszym grzechem. Nie ma bowiem większego znaczenia kolor auta, które się kupuje: jeśli żonie zależy na konkretnej barwie, mąż nie będzie się przeciwstawiał. Prawdopodobnie to nie ostatni samochód w ich życiu, nie ma więc o co się szarpać. Podobnie z kolorem ścian przy remoncie mieszkania, tym czy innym zestawie mebli, kierunkiem wakacyjnej podróży itp. Są jednak sprawy, których odpuścić nie wolno. Tak jest z kwestią przyznania się do Boga, służenia Mu czy spełniania postawionych przez Niego wymagań. W praktyce objawia się to szacunkiem do życia dzieci nienarodzonych, odpoczynku niedzielnego, korzystania z sakramentów itd. Bierność w tym zakresie - jak przekonywał w swoim nauczaniu św. Jan Paweł II - bardziej niż kiedykolwiek staje się grzechem. To są sprawy kardynalne, najważniejsze, w których nie można pójść na kompromis. Owszem, może to spowodować poróżnienie z najbliższymi, ale nie można przecież kultywować fałszywego irenizmu za cenę zdrady swego Boga. Nie można się Go zaprzeć i łudzić się nadzieją, że On kiedyś przyzna się do nas... | |
