Prowadzenie przez Ducha | 2024-09-03 |
W dzieciństwie, jeden z kuzynów - z braku innych argumentów potrzebnych do zakończenia trudnej dyskusji - miał zwyczaj mówić: Cóż ty możesz wiedzieć o pszczołach, jeśli w ulu nie byłeś? Mniej więcej ćwierć wieku później, podczas katechezy w maturalnej klasie, w trakcie omawiania tematyki kursu przedmałżeńskiego, jedna z dziewcząt zapytała o kwalifikacje księdza w zakresie przygotowań do małżeństwa... Tak się złożyło, że była to akurat córka lekarki. Zapytałem ile zawałów przeszła mama. Okazało, że nie miała zawału. Jak to możliwe - zapytałem - jest kardiologiem, leczy ludzi, a zawału nie miała? Co może o tym wiedzieć? Mamy w sobie coś, co chętnie nazywamy intuicją. Jest to połączenie osobistego doświadczenia z mądrością przekazaną przez rodziców i wychowawców. Intuicja to jednak za mało. Mieli ją również apostołowie - prości ludzie, przed którymi stało ważne i odpowiedzialne zadanie. Zostali zobowiązani do głoszenia Ewangelii. Czym mogli świat zawojować? Mogli skorzystać ze wzorców wypracowanych właśnie przez ten świat. To za mało. Ci akurat mieli szczęście: powołanie przez Pana Jezusa, pouczenia, jakich udzielał im Pan w czasie wspólnych wędrówek i... otrzymanie darów Ducha Świętego. Dopiero nimi umocnieni byli w stanie dokonać niemożliwego... To właśnie oznacza korzystanie z pouczeń Ducha. Nie każdy może to osiągnąć - Człowiek zmysłowy bowiem nie pojmuje tego, co jest z Bożego Ducha. Obyśmy wszyscy potrafili poddać się Jego działaniu. | |
