Młode wino, nowe bukłaki | 2024-09-06 |
Narzekanie na młodzież jest zjawiskiem powszechnym i od wieków właściwym wiekowi senioralnemu. Jak narzekano na nas, tak i my narzekamy obecnie na to pokolenie. Czy zawsze ma to uzasadnienie? Z pewnością nie zawsze, ale podobnie jak odsądzana niegdyś od czci i wiary młodzież potrafiła zadbać o kontynuację kultury, rozwoju i wiary, tak pewnie i obecni juniorzy poradzą sobie z tym światem. Nie wolno jednak przerywać nici tradycji. O tym właśnie mówi w dzisiejszej Ewangelii Pan Jezus: młode wino należy lać do nowych bukłaków. Świat by się nie rozwijał, gdyby przeistaczać go przy pomocy starych szablonów. To pewnie miał na myśli Pan Jezus mówiąc, że nikt nie przyszywa do starego ubrania łaty z tego, co oderwie od nowego, tłumacząc zresztą, że przyczyni się to z pewnością do utracenia obu materiałów. Tak, nowe czasy wymagają nowych metod przekazywania wiary - byle dokonywało się to w wierności principiom. Poucza nas o tym św. Paweł w Liście do Koryntian: od szafarzy już tutaj się żąda, aby każdy z nich był wierny. Chodzi o wierność przekazowi pierwotnemu, o właściwe odczytanie intencji najwyższemu Prawodawcy. Forma tego przekazu nie tylko może, ale powinna się zmieniać, dostosowując się do aktualnych warunków społeczno - historycznych. Ważne, aby zasadnicza treść się nie zmieniała. Należy dążyć do tego, by na różne sposoby głosić tę samą Ewangelię, zgodną z pomysłem pierwszego jej Głosiciela. | |
