Potęga miłosierdzia | 2025-07-10 |
Wydaje się nam, że Józef, ważny urzędnik faraona, a zarazem syn narodu wybranego, wyposażony przez Boga w ogromną mądrość nie mógł się inaczej zachować. A przecież mógł... Mógł jako pokrzywdzony, mógł jako urzędnik egipski, mógł wreszcie - jako sprawny mówca - pociągnąć braterskie towarzystwo przed trybunał sprawiedliwości. Nic z tego jednak się nie stało. Wielkodusznie przebaczył im, dostrzegając w bolesnych dla niego wydarzeniach z przeszłości, rękę samego Boga - w ten sposób mógł się obecnie przyczynić do ocalenia swego narodu przed głodem. Łącząc to wydarzenie z ewangelicznym posłaniem apostołów na ewangelizację zauważamy, że Pan Jezus daje im sporo poleceń, ale wszystkie odnoszą się do działania: Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Nie podpowiada im Pan Jezus gotowych rozwiązań ani sztuczek oratorskich. W zasadzie - nakazując głoszenie królestwa - w ogóle nie mówi o przekazie słownym. To czyny się liczą: jak u Józefa miłosierdzie i miłość, tak u apostołów spełnianie nakazanych przez Pana czynności. Tak więc myśląc o ewangelizacji (zwłaszcza nowej ewangelizacji) nie nastawiajmy się zbytnio na mądrość słowa - to czyny podejmowane w imię miłości zjednują przez nas zwolenników Bogu.
| |
