Licznik odwiedzin: 36379197
Słowo dnia
Odwaga świadectwa
2025-07-15

   Oba dzisiejsze czytania są z pewnością odległe czasowo, ale mają jednak wspólny mianownik. Jest nim odwaga. No, bo cóż powiemy o kobiecie, która przez trzy miesiące ukrywa swego nowonarodzonego synka, wbrew rozkazowi faraona nakazującemu wszystkich noworodków hebrajskich wrzucać do Nilu - jedynie dziewczynki należało pozostawiać przy życiu? Księga Wyjścia mówi też o odważnych położnych (Szifra i Pua), które z powodu nieposłuszeństwa temu nakazowi znalazły się na dywaniku u samego faraona. Wróćmy jednak do matki Mojżesza, która po upływie wspominanego czasu przygotowała specjalną skrzyneczkę i - wbrew temu, co możemy obejrzeć w niektórych biblijnych filmach - nie puściła jej z prądem rzeki (to byłoby spełnienie rozkazu faraona), ale ukryła ją w sitowiu na brzegu Nilu. Na dodatek postawiła na straży córkę malca, by dyskretnie miała na niego baczenie. Wszystko mogło się skończyć bardzo szybko, bo przyszła właśnie córka faraona, której zapewne wszystko było wolno, ale która też winna poczuwać się jako pierwsza do spełnienia nakazu ojca. Nad wszystkim jednak czuwał Pan Bóg i dlatego od pierwszego wejrzenia ukochała to porzucone dziecię i zaopiekowała się nim do tego stopnia, że zyskał sposobność nabrania ogłady dworskiej, zdobył (tak możemy powiedzieć) wyższe wykształcenie w wielu dziedzinach - jak to było wówczas w modzie. Widać jednak, że nie utracił kontaktu ze swoimi, bo stanięcie w obronie jednego z Hebrajczyków spowodowało ostatecznie konieczność ucieczki z tego miejsca i udanie się na... pustkowie. Czyżby wszystko stracone? Absolutnie nie! To dopiero w ciszy pastwisk Madianu miał on nabierać dojrzałości do spełnienia w przyszłości niezwykłego dzieła. Zauważmy jednak, że z każdego fragmentu pierwszego czytania przebija odwaga.

   Podobnie zresztą w Ewangelii: Pan Jezus wyrzuca dwom miastom żydowskim brak otwarcia na działanie słowa i cudów przez Nego zdziałanych. Przywołanie Tyru i Sydonu, dwóch miast portowych, bardzo bogatych, ale też bardzo zepsutych, w połączeniu z Sodomą, która marnie zginęła, jest zachętą do refleksji... Dlaczego zginęła Sodoma i dlaczego marny los czeka dwa wyżej wspomniane miasta? Bo zabrakło w nich odważnych, którzy przeciwstawiliby się rosnącemu zepsuciu. Dlatego los Korozain i Betsaidy gorszy będzie od tamtych, pogańskich - bo oni przede wszystkim winni rozumieć potrzebę posłuszeństwa Bogu.

   Co w takim razie czeka nas, skoro tak wielu nie potrafi wytrwać w Prawie swego Boga, a pozostałym brak odwagi do przeciwstawienia się zgorszeniu i bezbożności. We wspomnianej Sodomie zabrakło właściwie sześciu osób, z powodu których miasto mogło ocaleć. Nie oglądajmy się na innych, nie wzorujmy się na upadających, ale prośmy Boga o wytrwałość i odwagę świadectwa.

Środa
04 listopada 2026
Okres zwykły
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stefania i Józef Zalewscy, Łucja Zalewska, Krystyna, Zygfryd Nowaccy, brat Andrzej i szwagier Gerard
18:00 - Msza św.
Intencja: W intencjach nowennowych
WAŻNE:

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku