Promienne oblicze | 2025-07-30 |
Swego czasu, nieżyjący już dziś, rektor seminarium pelplińskiego mówił do nas, kleryków tejże uczelni, że w języku niemieckim funkcjonuje pojęcie oremusgesicht, co najeżałoby tłumaczyć jako modlitewna twarz czy modlitewne oblicze. Przypomniałem sobie o tym analizując dzisiejsze pierwsze czytanie. Ciekawa rzecz: Mojżesz nie miał pojęcia, że skóra na jego twarzy promienieje - bo przecież zupełnie nie miał na to wpływu, ale stało się to podczas jego spotkania z Bogiem. Oremusgesicht... czy i nasze oblicza zmieniają się pod wpływem modlitwy, udziału w Mszy św. czy przyjmowanej Komunii św.? Nie chodzi o to, byśmy podejmowali wysiłek kształtowania takiej rzeczywistości, bo to przecież nie będzie skuteczne, ale mając świadomość potężnego oddziaływania Pana Boga na każdego z nas, niejako pozwolić Mu nas samych przemieniać. Chętnie to uczyni i staniemy się narzędziami w Jego ręku - odmieniającymi ten świat...
| |
