Jakaż dobroć Boga! | 2026-03-08 |
Mojżesz - miał nie tylko wiedzę nabytą u egipskich mędrców, ale też ogromne zaufanie do Boga. Lęków nie był pozbawiony, ale ostatecznie odważył się na tak wielkie przedsięwzięcie, jakim było wyprowadzenie Izraelitów z Egiptu. A potem? Ciągłe przeszkody, trudności, utrapienia - nawet ze swoimi ludźmi. Jedno z nich przedstawia pierwsze czytanie: brak wody. A Pan Bóg, jak gdyby nic, nakazuje mu wyprowadzić wodę ze skały... A on zaufał! Bierze kilku starszych, laskę - tę którą otworzył Morze Czerwone i odważnie staje przed szemrzącym tłumem, gotowym rozerwać go na strzępy. I tak, jakby robił to na co dzień, uderza skałę - zgodnie z poleceniem Boga - i... doświadcza cudu. Jak to możliwe? Bo zaufał. Ten, który im ofiarował wolność i ciągle prowadził oporny naród powiedział do niego: Oto Ja stanę przed tobą na skale... Niewiarygodnych znaków można doświadczyć, gdy się ufa. Ale to nie wszystko. W Ewangelii to Bóg - Chrystus przychodzi do człowieka po wodę... To, oczywiście pretekst, by pokazać iż nawet to, co bezdyskusyjnie konieczne na tym świecie, jest jedynie zapowiedzią czegoś o wiele doskonalszego. Daj Bogu kubek wody, a On da ci niebo... | |
