Niemożliwe? | 2026-03-23 |
Z doświadczenia wiemy, że zło czai się wszędzie. Dzisiejsze pierwsze czytanie dowodzi - wbrew obiegowemu przekonaniu, zakorzenionemu w Starym Testamencie - że dopada ono również niewinnych. Zuzanna bowiem skazana została na śmierć bez jakiejkolwiek winy. Niemniej jednak okazało się, że Pan Bóg nie dopuścił do śmierci niewinnej. Pobudził ducha Daniela, który w prosty sposób udowodnił podłość oskarżycieli. Ewangelia jednak idzie jeszcze dalej. Chrystus spotyka się z kobietą, która ponad wszelką wątpliwość była winna zarzucanego jej czynu. Nie staje jednak po stronie Prawa. Nie neguje go, ale przezwycięża swoim Miłosierdziem - mimo, że winowajczyni nie wydaje z siebie żadnego głosu, nie błaga o litość, nie prosi o zmiłowanie... To pokazuje, jak wielką jest miłość Najwyższego. On po prostu wyczuwa zranienie serca i chęć naprawy wówczas, gdy wydawać by się mogło, że wszelkie nadzieje zostały już pogrzebane. Ileż dla niej znaczyły Jego słowa: Ja ciebie nie potępiam...! To przebaczenie obwarowane jest jednak pewnym warunkiem, jedynym: od tej chwili już nie grzesz.
| |
