Cudowna woda | 2026-03-17 |
Ciekawe, ilu spośród nas na hasło woda myśli życie? Bo to przecież sprawdzone: tam, gdzie woda, tam życie, gdzie jej brak - życia nie ma. Woda z Ezechielowej wizji jest po wielokroć przedziwna: bez jakichkolwiek dopływów mnoży swą objętość, a wygląda na to jakby to był przyrost geometryczny. Nie dość na tym: po obu brzegach pęczniejącej rzeki wyrastają drzewa, owocujące co miesiąc, by dostarczać pokarm ludziom, którym liście owych drzew służyć mają za lekarstwo. Niemożliwe? Po ludzku nie, ale argumentem nie do odrzucenia jest stwierdzenie: ponieważ ich woda pochodzi z przybytku. Ewangelia z kolei dostarcza relacji z jerozolimskiej sadzawki Betesda. W jej wodach obmywano zwierzęta prowadzone do świątyni, by złożyć je Bogu w ofierze. Tam też w zadaszeniu krużganków gromadziło się wielu chorych czekając na poruszenie wody. Żywe było przekonanie wśród ówczesnych, że od czasu do czasu z nieba zstępował anioł i skrzydłem poruszał wody Betesdy, a ta wówczas otrzymywała szczególną moc uzdrawiania i wystarczało tylko do niej wejść. Nie wszystkim się to udawało... Pan Jezus natomiast pokazuje, że już nie trzeba ani wody, ani anioła tylko wiary. On już od tej pory będzie zawsze pośród nas i nie przestanie się o nas troszczyć. W końcu sam powiedział: Kto jest spragniony, niech przyjdzie do Mnie i pije. Zdroje wody żywej wypłyną z Mojego wnętrza.
| |
