Pokój Chrystusa | 2026-05-05 |
Oj, przykre doświadczenie - ledwie z życiem uszedł nasz Apostoł Narodów, ale nie był to jeszcze jego czas, dlatego przeżył kamieniowanie w Listrze ku zaskoczeniu swoich oprawców i radosnemu niedowierzaniu swych uczniów. Pozostawił jednak to środowisko i przeniósł się do Derbe. I mógł tam właściwie pozostać na zawsze. Tym bardziej, że jego ewangelizacyjne działania w tym mieście przynosiły wielkie, radujące serce, owoce. Jednak wolał nie ulegać pokusie samozadowolenia i... wrócił do Listry! Po co? Aby w wierze umacniać tych, którzy również doświadczani byli właśnie za wiarę w Chrystusa i niekiedy bliscy zwątpienia. Gdzie szukać źródła takich zachowań, w końcu mało logicznych? Właśnie w Chrystusowej Ewangelii, zwłaszcza jej dzisiejszego fragmentu: Pokój zostawiam wam, pokój Mój daję wam. Nie tak, jak daje świat, Ja wam daję. I tu stajemy już bliżej ważnego odkrycia. Wystarczy odwołać się do osobistych doświadczeń. Któż z nas nie cierpiał jakiejś niesprawiedliwości? Jakiegoś, fałszywego oskarżenia? Czy to w dzieciństwie, czy w wieku dojrzałym... Pierwszą reakcją, narzucającą się w sposób naturalny byłoby pewnie bronienie się, tłumaczenie, może i jakieś przejawy emocjonalnej agresji. Gdy jednak mamy przekonanie własnej niewinności, po prostu zachowujemy pokój. Właśnie ten pokój, który daje nam Pan, a świat nawet pojąć go nie jest w stanie.
| |
