Wspólne dobro | 2026-05-24 |
Nie trzeba być bystrym obserwatorem - wystarczy po prostu obserwować, aby wpaść na pomysł powiedzenia, że historia jest nauczycielką życia. Ktoś kiedyś na to wpadł. Bo przecież i taniej, i bezpieczniej jest uczyć się na cudzych błędach, nie dopuszczając ich do siebie. Kiedy słyszymy od św. Pawła, że wszystkim objawia się Duch dla wspólnego dobra, to rozumiemy o co chodzi. Nie ma chyba grzechu na świecie, który nie byłby prowokowany pragnieniem zdobycia czegoś dla siebie. Chodzi nie tylko o wielkie wojny, niosące śmierć wielu niewinnym ludziom, ale o zwykłe przepychanki w szkole, w pracy, w rodzinie. Zaczęło się już w ogrodzie Eden, kiedy to ludzie chcieli dla siebie poznania dobra i zła, a pewnie i życia - dla siebie. Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby uwaga nasza ukierunkowana była na czynienie dobra innym. Wielkie dzieła zwykle powstają dzięki współpracy, współdziałaniu wielu osób. Oczywiście nie tak, jak w wypadku babilońskiej wieży. Co prawda miała być ona owocem wspólnego wysiłku wielu ludzi, ale nakreślony cel zupełnie nie odpowiadał Bożym planom. Dlatego dziś spójrzmy na Świętego Ducha i błagajmy go o ten rodzaj postrzegania świata, który nie tylko ukazuje wartościowe zadania, ale i wymaga współdziałania.
| |
