Miłości pragnę... | 2026-06-07 |
A kto nie pragnie? Naturalnym dla każdego człowieka jest pragnienie szczęścia. Nie jest ono poza naszym zasięgiem, bo przecież stworzeni jesteśmy na obraz i podobieństwo Boga. Ten zaś jest Miłością samą. I to On właśnie pragnie wszystko zorganizować według swego zamysłu. I umie tego dokonać. Trzeba jednak Mu się poddać. Podobnie jak opiłki metalu pod wpływem pola magnetycznego układają się w określony wzór, tak i my możemy utworzyć piękną figurę serc, pociąganych i organizowanych miłością. Problem polega na tym, że nikt z nas nie jest bezrozumnym opiłkiem metalu, ale zestawem intelektualno - wolitywno - duchowym. Stąd właśnie potrzebny jest wysiłek rozumnego poznawania, duchowego nastawienia i ostatecznej akceptacji woli. Dlatego mówi do nas Bóg przez proroka Ozeasza: bardziej pragnę poznania Boga bardziej niż całopaleń. Dlatego najwyższych pochwał godzien jest Abraham, który wbrew nadziei uwierzył nadziei i nie zawiódł się. A Pan Jezus mówi dziś: Idźcie i starajcie się zrozumieć... Próbujmy więc. | |
