Sól ziemi, światło świata | 2026-06-09 |
Eliasz stała się ofiarą klątwy przez siebie rzuconej. Skoro przez trzy i pół roku nie miał padać deszcz, również i on musiał cierpieć głód. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że potok Kerit -dokąd skierował go Pan - dostarczał mu wody, a kruki... przynosiły mu chleb i mięso. Niewiarygodne, ale tak właśnie działa Bóg. Potok jednak wysechł, ale nie znaczy to, że Bóg o nim nie zapomniał. Przekierował swego wiernego proroka do Sarepty. I kolejny cud. Zanim jednak do niego doszło uboga wdowa zdążyła nas zawstydzić. Nas - tak, bo sama przyznaje, że nie czci Boga Jahwe, ale gotowa była zaufać siłom słowom Jego proroka. Zawstydza nas, bo zaufała nie mając doświadczenia wielkości tego Boga. Dla doświadczenia wielkości tego Boga. Dla nas nie jest ona tajemnicą. Ufam?
| |
