Władza deprawuje | 2026-06-15 |
Achab - król. Ten urząd domagał się szacunku niejako z natury rzeczy. Jego brak był odczytywany jako obraza majestatu. Królowie szybko się do tego przyzwyczajali do tego stopnia, ze nie dziwili się, gdy ich poddani życzenia królewskie interpretowali jako rozkazy. Nabot jednak nie. Królewskie życzenie oddania swej ojcowizny było dla niego równoznaczne z podeptaniem grobów przodków. Achab, udając obrażone dziecko, przestał jeść, pić i rozmawiać z kimkolwiek, zaś jego żona Jezabel podstępem i przemocą wydarła ziemię Nabotowi, pozbawiając go życia w opinii bluźniercy. Nie musiało tak się stać, gdyby panowanie rozumiane było jako służba. Władza jednak deprawuje...
| |
