Zaufaj Mu! | 2026-06-23 |
Po czasie odstępstw od Boga nadszedł czas powrotu i to za sprawą Ezechiasza, mądrego króla judzkiego, który unikał nierozsądnych sojuszy przeciwko Asyrii, ufortyfikował Jerozolimę, a dodatkowo (co było kunsztem geniuszu inżynieryjnego) wykonał ponad półkolometrowy tunel kuty w skale, który doprowadzał wodę ze Źródła Gichon do sadzawki Siloe, zabezpieczając Święte Miasto przed odcięciem od najbardziej potrzebnego środka do życia. Pragnął on uniezależnić swe królestwo od dominacji asyryjskiej i w pewnym momencie przestał płacić daniny. To spowodowało wtargnięcie armii Sennacheryba do Judy, splądrowanie wielu miast i obleganie Jerozolimy. Ezechiasz jednak nie uległ naciskom silniejszego, ale w żarliwiej modlitwie, przy wsparciu proroka Izajasza, cały problem oddał w ręce Boga. Efekt? Ni stąd, ni z owąd zaborcza armia wycofała się po jednej nocy, w której anioł Boży wytępił 185 tysięcy żołnierzy. Jak mogło do tego dojść? Historycy skłaniają się ku tezie, że stało się na skutek jakiejś zarazy, która w szybkim tempie objęła cały obóz Sennacheryba, a ten uznał, że najlepszym rozwiązaniem jest powrót. Żarliwa modlitwa w pełnym zaufaniu do Boga, który jest najlepszym Ojcem - oto, co tak naprawdę zwycięża. Sposób, jakim posłuży się Pan Bóg nie jest od nas zależny, ale zaufanie i pełne oddanie Najwyższemu wystarczają, by chciał którykolwiek z nich wprowadzić w życie. | |
