Po co logika, gdy prowadzi Bóg? | 2025-08-04 |
Sytuacje w obu dzisiejszych czytaniach są podobne, choć nastawienie ludzi odmienne: lud błądzący po pustyni sam domagał się doskonalszego pożywienia, ewangeliczny zaś lud oczekiwał cudów - głównie związanych z uzdrowieniami ich bliskich. Tym drugim nawet w głowie nie postała myśl, żeby atakować Boga swoim zniecierpliwieniem. Jednak Ten zarówno w jednej jak i drugiej sytuacji przychodzi im z pomocą - niespodziewanie, natychmiast, w spektakularny sposób, przewyższając oczekiwania samych obdarowanych. I cóż z tego, że to niemożliwe? Cóż z tego, że przeczy to prawom fizyki? Dopóki Pan Bóg jest w grze, nawet niemożliwe staje się rzeczywistością. Trzeba tylko ufać.
| |
