Wyzbyć się wszystkiego | 2025-08-08 |
Obecne pokolenie nie wie, co znaczy nosić wodę ze studni lub z pompy, wynosić z domu brudną, rąbać drwa na opał, kruszyć węgiel (nie mówiąc o robieniu torfu) czy korzystać z wychodka na zewnątrz budynku. Moglibyśmy do tego doliczyć mnóstwo udogodnień, poczynając od łatwości przemieszczania się, poprzez różnego rodzaju urządzenia ułatwiające prace domowe czy polne. Wszystko dziś tak łatwo przychodzi... I właśnie z tego tak trudno byłoby zrezygnować. Człowiek coraz więcej posiada i próbuje chronić wszystko - nie pozwoli wyrwać sobie którejkolwiek z tych zdobyczy. Czy to dobrze? Gdybyśmy przypomnieli sobie Sienkiewiczowski Potop - jak to hańbą okryło się pospolite ruszenie pod Ujściem, mając niezłe warunki do obrony, jednak poddali się na widok szwedzkiego wojska, bo... przybyli na pole niedoszłej bitwy z całymi taborami. Zabrali ze sobą kosztowne naczynia, zastawy, stroje i służbę - jakby od tego miało zależeć powodzenie bitwy. Nie od dziś wiadomo, że dobry żołnierz to ten, który obciążony wyłącznie niezbędnym sprzętem. Tylko ktoś taki może łatwo się przemieszczać, zaskakiwać wroga i odnosić sukcesy. Pewnie dlatego Mojżesz przypomina powierzonemu sobie ludowi, jakiego wielkiego zaszczytu dostąpili, jak wyróżnieni zostali i jaką miłością obdarowani przez Najwyższego. Pan Jezus - jakby podejmując ten wątek - mówi o wyrzeczeniu się wszystkiego dla Jego imienia, bo kto będzie chciał zachować swoje życie (z jego dobytkiem i dogodnościami) na pewno wszystko straci. Za to winniśmy być jak owi żołnierze: wpatrzeni w Dowódcę, ufający Mu, nie ciągnący za sobą zbędnego obciążenia i... gotowi na zwycięstwa. | |
