Walczyć przeciw grzechowi | 2025-08-17 |
Słuchałem kiedyś wyznania ojca na temat trudności wychowawczych z jego dziećmi. Przyznał, że gromadzący się szereg wszelkich buntów i nieposłuszeństwa niekiedy może urosnąć do rozmiarów góry i wówczas należy wkroczyć w ten bezmyślny i beztroski świat z... buldożerem. Nie objaśnił na czym to polega, ale odniósł się do reakcji młodzieży. Wiadomo - nie jest ona entuzjastyczna, a owocem jest jakiś rodzaj obrazy. Wtedy rzucił rodzonemu buntownikowi: Dziecko, to nie jest walka z tobą - to walka O CIEBIE! Podobnie wygląda walka Pana Boga, który nie zamierza walczyć z nami, ale nieustannie walczy o nas. I bardzo przydają Mu się ci, którzy mechanizmy tej walki rozumieją. Jednym z nich był Jeremiasz, który jako prorok Boga nawoływał, przepowiadał, zachęcał i groził - bez efektu. Skutkiem było spełnienie się przepowiedni o Bożej karze za nieposłuszeństwo, ale i wtedy trudno było jego rodakom przyznać mu rację i podjąć czyny nawrócenia. Woleli mścić się na nim, choć to nie on był przyczyną dotykających ich nieszczęść. W Ewangelii Pan Jezus też mówi o rozłamach, które czekają Jego wyznawców. Ci, rozumiejący wagę Bożych nakazów nie ulegną modzie, nie dostosują się do tego świata i dlatego będą wyśmiewani i poddawani szykanom, ale dzięki temu ocalą dla siebie radosną wieczność. Odbywać się to będzie niekiedy nawet za cenę rozbicia jedności rodzinnej, ale Prawo Boże jest najważniejsze. Czasem ten rodzaj walki prowadzić może aż do przelewu krwi, ale w tym jest Zwycięstwo.
| |
