Stać się jak dzieci... | 2025-08-12 |
Chyba nie dzisiejsze pokolenie dzieci miał na myśli Pan Jezus. Dzieci Jemu współczesne bardziej nadawały się na przykład do naśladowania. Zresztą jeszcze kilkadziesiąt lat wstecz dzieci znały swoje miejsce w szeregu: dziecko nie zabierało głosu w obecności starszych, nie siadało z nimi przy jednym stole, często pytało o pozwolenie - nawet w wypadku chęci wyjścia na dwór. Nie mówiąc o tym, że zarówno w czasach Pana Jezusa jaki i w czasach powojennych wiele było dzieci porzuconych czy osieroconych, które z natury rzeczy - jeśli nie chciały wejść na drogę przestępstwa - musiały uzbroić się w pokorę potrzebną do zyskania życzliwości potencjalnych dobrodziejów. Zdecydowanie łatwiej przecież otworzyć swoje serce komuś pokornemu i posłusznemu. (Zdaje się, że dzisiejsze dzieci miałyby pod tym względem trudność...) A to właśnie wskazówka dla nas.
| |
