Tak go zapamiętano | 2026-02-06 |
Pierwsze dzisiejsze czytanie ukazuje pewne legendarne już wątki, którymi obrosła historia króla Dawida. To prawda, że był on wojownikiem nieustraszonym, ale żeby od razu igrał z lwami i niedźwiedziami? Pokonał Goliata, lecz sam przyznawał, że stać się to mogło wyłącznie dzięki Bożej interwencji. Posiadał też cechę właściwą wszystkim świętym - absolutne i całkowite oddanie się Panu. Nie tylko w sensie zawierzenia Mu swego życia, ale również oddania wszystkiego, co ważne i cenne w życiu człowieka - na Jego chwałę. Były to psalmy na cześć Boga układane, dopilnowanie służby Bożej w przybytku Pańskim itd. Wobec takiej postawy nic dziwnego, że - jak czytamy w dzisiejszej pierwszej lekcji - Pan darował mu grzechy, moc jego podniósł na wieki, zawarł z nim przymierze królewskie... Każdemu zresztą jest gotów darować wszystko, jeśli tylko dostrzega pełnię zawierzenia i oddania - to, czego często brakuje nam. Zbyt często się chwiejemy w wierze, zbyt często brak nam odwagi do pójścia za Jego radami, zbyt mało jest w życiu naszym Jego obecności. To należy poprawić, a wówczas niezależnie od naszych wad i ułomności będziemy w gronie Jego najbliższych przyjaciół, a życie choćby nawet i przedwcześnie ścięte, na pewno nie będzie stracone.
| |
