Kto prosi, otrzymuje | 2026-02-26 |
Tym razem mamy bardzo krótki fragment Księgi Estery, który nie pokazuje całego dramatyzmu sytuacji, w jakiej znalazła się nie tylko sama Estera, ale cały naród żydowski, na skutek mściwego podstępu Hamana. Ona właśnie, która jako przedstawicielka zniewolonego i upokorzonego narodu znalazła się na dworze króla - wbrew sobie, wbrew życiowym planom, ale w poddaniu się woli Bożej. Okazało się jednak, że właśnie na tę chwilę i na ten czas dostąpiła godności królowej, aby podjąć próbę ocalenia własnego narodu. Wiązało się to, oczywiście, z niebezpieczeństwem, bo wiadomo było wszystkim, że jeśli ktoś bez wezwania królewskiego ośmieliłby się przyjść przed oblicze władcy, jedynie jego złote berło na tą osobą wyciągnięte mogło uchronić go od niechybnej śmierci. Estera zmuszona była presją upływającego czasu pójść do króla i przedstawić mu sprawę planowanej zagłady narodu wybranego. Jej pozycja nie była aż tak silna jak by się mogło wydawać. Przecież jej poprzedniczka za to została usunięta z dworu, że nie chciała przyjść przed oblicze podchmielonego władcy. Nie mogła więc Estera liczyć na siebie. Dlatego nie tylko sama podjęła post i nie ustawała w modlitwach, ale postarała się jeszcze o towarzyszenie jej modlitwą wstawienniczą przez całą społeczność narodu wybranego. I oto co się stało ? Nie tylko nie poniosła szkody, ale ocaliła naród, a wroga Żydów pognębiła. Dokładnie tak, jak to przepowiada Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii: Proście, a będzie wam dane (...) Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje. | |
