Czyli trochę inaczej | 2026-02-21 |
Bardzo ciekawe jest to dzisiejsze czytanie z proroka Izajasza. Przyzwyczailiśmy się do tego, że Pan Bóg jest na pierwszym miejscu - zawsze i wszędzie. Tak ustawione są przykazania Boże (trzy odnoszące nas do Boga, siedem do człowieka), tak brzmi przykazanie miłości i tak ostatecznie sformułował Pan Jezus modlitwę, będącą wzorcem naszych kontaktów z Bogiem Ojcem - modlitwę Pańską, czyli Ojcze nasz. Ta zwana jest modlitwą siedmiu próśb, z których pierwsze trzy odnoszą naszą myśl do Boga, a kolejne cztery są znów z zakresu ludzkiego. Tymczasem Izajasz wskazując kierunki działań na Wielki Post postuluje, by najpierw: usunąć jarzmo; przestać grozić palcem; zaniechać mów przewrotnych; dzielić chleb z głodnym i nakarmić duszę przygnębioną. Stąd - zgodnie z logiką Starego Przymierza - ma wyniknąć cały potok błogosławieństw dla żyjących w ten sposób. Ciekawe jest właśnie to, że na pierwszym miejscu stawia on działanie na rzecz ludzi, potem dopiero mówi o uszanowaniu szabatu z jego wymiarem duchowym i też relaksacyjnym. Jest w tym jakaś logika. Zwłaszcza na dzisiejsze czasy, kiedy tak wielu ludzi odwróciło się od Boga i kierunek od Niego do potrzebującego człowieka jest nie do zrealizowania, może wektor odwrotny, czyli przejście od inspirowanych empatią działań otworzy oczy na oczy na coś, co nadaje sens tym działaniom i przyprowadzi ich do naszego Pana?
| |
