Pokorna modlitwa wielkiego | 2026-02-10 |
Salomon, to właśnie o niego chodzi. W oczach swych poddanych był kimś bardzo wielkim - pierwszym po Bogu. A oto właśnie on uderza w bardzo pokorne tony, w modlitwie zawierzając Bogu siebie, swych poddanych, dopiero co wzniesioną świątynię i prosi o nieustanne czuwanie Boga nad tymi wszystkimi, prosi też o miłosierdzie. To musiało zrobić wrażenie na świadkach tego wydarzenia. Podobnie jak dzieci, gdy widzą ojca klękającego w pokorze przed swoim Bogiem, tego ojca, który dla nich jest kimś bardzo wielkim, a jednak korzy się przed Kimś jeszcze potężniejszym, wywiera to na nich ogromne wrażenie. Podobnie musiało być z owymi ludźmi, patrzącymi na swego króla, pokornego wobec takiej Wielkości. Również ich musiało to utwierdzić w pokorze i duchowo wzmocnić.
| |
