Wejdź do wnętrza | 2026-02-18 |
Rozpoczynamy czas Wielkiego Postu. Dziś na Mszy św. z obrzędem posypania głów popiołem znajdzie się wielu ludzi: zarówno ci bardzo gorliwi, dla których Popielec jest początkiem czasu autentycznej pracy nad sobą, czasu umartwień postów i pasyjnych nabożeństw; znajdą się tam też ci zahukani, którzy niejako ukradkiem chcą jednak przyjąć znak popiołu na czoło, ale na co dzień nie mają odwagi publicznie przyznawać się do Chrystusa; prawdopodobnie przyjdzie też garstka tych, dla których Kościół jest instytucją znienawidzoną, ale dla poprawienia własnego samopoczucia i uspokojenia sumienia również znajdą się wśród nas w tym dniu. Wszyscy jednak usłyszymy głos proroka Joela: Nawróćcie się do Mnie wszyscy przez post i płacz, i lament... Ale jak mamy do tego podjeść? Udawać, że tego nie słyszymy? Wielu ludzi ma poczucie tego, że w życiu trzeba podejmować wysiłek biegania, odchudzania się, yogi itd. Potrafią nawet wskazać konkretne korzyści stąd płynące. Dokąd to jednak prowadzi? Są to zabiegi wokół własnego ciała - aby lepiej wyglądać. Ostatecznie... w trumnie - no bo przecież nie w urnie... I tak samo jak ciało potrzebuje szeroko rozumianej higieny, tak samo i duch: aby nie cuchnąć potrzebuje nawrócenia, solidnej spowiedzi, dobrych rekolekcji i czasu oddanego Bogu. Do tego zaś mamy słowa Pana Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi na klucz - Ja tam będę, Ja już tam jestem i czekam na ciebie... Czekam - tylko wejdź i posprzątaj, odgruzuj, uporządkuj to wnętrze. Długo będziesz to wspominał...
| |
