Nie masz uprawnień sądowniczych | 2026-09-21 |
Czasem mawiamy, że mamy wyrobiony sąd (albo osąd) o jakimś człowieku. O tyle jest to potrzebne, aby nie tracić czasu na przebywanie w towarzystwie, które nic dobrego w nasze życie wnieść nie może. I to jest zrozumiałe, i logiczne. Gorzej, jeśli to ostrożność przeradza się w nienawiść nie dopuszczając możliwości odmiany tamtego człowieka. Faryzeusze gorszyli się widokiem Chrystusa goszczącego u celnika. Nam czasem wystarcza, że ktoś jest w tej nielubianej partii, by żywić do niego co najmniej niechęć. Ale przecież bywa, że i ten nasz zmienia barwy i się sprzeniewierza... Czy dobry był przez zmianą frontu, czy dobry jest dopiero teraz? Nie mamy uprawnień sądowniczych, dlatego nie wolno nam osądzać. A Pan Jezus z każdego uczynić może swego apostoła, ale trzeba za takich ludzi się modlić i ufać Panu Bogu. Tyle że prawdziwość intencji poznamy dopiero po tym, czy będzie naśladował naszego Pana.
| |
