Licznik odwiedzin: 36378992
Słowo dnia
Brak wiary?
2026-08-09

   Trudno się dziwić brakowi naszego zdziwienia gdy słyszymy o kolejnym cudzie Pana Jezusa. Wydawać by się mogło, że znamy już ich wiele i nic nie jest w stanie nas zaskoczyć - gdy chodzi o moc cudotwórczą Pana. Po pierwsze jednak, choćbyśmy i znali na pamięć wszystkie Ewangelie, to jednak nie dowiemy się o wszystkich cudach przez Niego zdziałanych. Autorzy natchnieni starannie dobierali katalog zdarzeń niewytłumaczalnych, których dokonał Pan. Ewangelie nie powstawały pod wpływem emocji. Spisane po latach dawały ich autorom dość czasu na przemyślenia. Zabierali się do tego jak artyści, pragnący nie tylko opisać rzeczywistość za pomocą pędzla czy dłuta, ale zawrzeć w tym opisie pewną myśl, łatwą do pominięcia na przykład podczas oglądania fotografii. Każdy z Chrystusowych cudów jest znakiem czegoś i tego właśnie nie wolno przegapić.

   Dziś chodzi o nadzwyczajny cud kroczenia po wodzie. Wielu z nas nawet pływać nie potrafi, choć to jest czynność czysto techniczna. Wiedzą i techniką nie da się natomiast wyjaśnić takiego zjawiska. Ale też nie o nie tu chodzi. Właśnie dlatego należy dotrzeć do owej warstw pierwotnej, aby zrozumieć konkretny cel, dla którego Pan Jezus zdecydował się na takie działanie.

   Przyjrzyjmy się tekstowi św. Mateusza. Ukazuje on apostołów oszołomionych jeszcze absolutnie niewytłumaczalnym cudem rozmnożenia chlebów, a Pan Jezus nakazuje im wsiąść do łodzi i wyprzedzić Go na drugi brzeg. Nikt z nich nie protestuje, nikt nie pyta jak On sam zamierza do nich dołączyć, bo w tej sytuacji pozostaje im jedynie ufność i ślepe posłuszeństwo. To jednak, że spełniają wolę Mistrza, nie oznacza, że będzie łatwo - wręcz przeciwnie: wysokie fale i przeciwny wiatr... Nie poddają się jednak, wiosłują wytrwale aż do rana, bo czwarta straż nocna to właśnie godziny między 3.00 a 6.00. To też symboliczny czas: człowiek wówczas jest najbardziej zmęczony, senny i zrezygnowany. I właśnie wówczas, niejako w nagrodę za wytrwałość, przybywa z odsieczą sam Pan. Lecz i tu mamy trudność: aby nie było zbyt łatwo zaskakuje ich po raz kolejny, krocząc po wodzie. Zaprawieni w bojach mężowie krzyknęli ze strachu. Piotr zdaje się wykazywać największe opanowanie. Wymyślony naprędce eksperyment zrazu się udaje, kończy się jednak fiaskiem. Cóż to oznacza? Jeszcze nie jesteś gotów. Tobie się tylko wydaje, że dasz radę - jak młodzieńcowi, zachwyconemu pięknem gry wirtuoza. Aby grać choćby podobnie do niego, trzeba wiele ćwiczyć... Sam widzisz, żeś nie gotów...

   Apostołowie jednak kiedyś nauczą się potrzebnej wiary. A co ze mną?

 

Środa
04 listopada 2026
Okres zwykły
7:30 - Msza św.
Intencja: ++ Stefania i Józef Zalewscy, Łucja Zalewska, Krystyna, Zygfryd Nowaccy, brat Andrzej i szwagier Gerard
18:00 - Msza św.
Intencja: W intencjach nowennowych
WAŻNE:

(c) copyright 2009 - 2011 by Parafia Chrystusa Króla w Gdyni Małym Kacku