Miłość nie jedno ma imię | 2026-08-10 |
Święty Wawrzyniec nie był tym, który nam to pokazał - raczej, naśladując Chrystusa, przypomniał o tej prawdzie. Jak bowiem Pan Jezus już na starcie - rozumianym jako wyzbycie się wszelkiego bogactwa i chwały niebieskiej - dla nas stał się ubogim, potem zaś właśnie w owym ubóstwie żyjąc, ubogacał ludzi obfitością swoich dobrodziejstw: nauczając, pocieszając, uzdrawiając, karmiąc, wskrzeszając, przywracając nadzieję - podobnie i św. Wawrzyniec, ustanowiony diakonem Kościoła rzymskiego, spalał się w służbie ubogim. Powierzone sobie zadanie wypełniał z wielką starannością, nie zaniedbując nikogo. A to było zaledwie jedno oblicze miłości ku swemu Panu, którego słowa pamiętał Wawrzyniec: Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Do takiej posługi trzeba albo się zmusić, albo rozpalić w sobie żar ofiary i poświęcenia, trwając na modlitwie przed Najświętszym. To zaś kolejna twarz miłości. Inną natomiast jest ofiara z własnego życia, jaką - na wzór Chrystusa - złożył Wawrzyniec Bogu, w ten sposób nie tylko potwierdzając ogromną miłość ku Niemu jak też zostawiając piękne świadectwo umiłowania dóbr niebieskich ponad ziemskie - nawet za cenę męczeństwa i cierpienia.
| |
